redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Szczegóły recenzji

 
Radford Premium Snuff
Poschl Tabak GmbH & Co. KG
by Administrator     Wrzesień 24, 2009    
(Updated: Wrzesień 17, 2012)
Ocena ogólna 
 
4.6
Ocena smaku 
 
4.5
Ocena opakowania 
 
5.0

W poszukiwaniu zaginionych aromatów.

Radford Premium Snuff- jedna z "ekskluzywnych" tabak Poeshla. Zakupiłem ją zachęcony zarówno dobrymi opiniami i efektowną tabakierą. Nazwa Radford, a może nawet i przepis pochodzą od nieistniejącej już dzisiaj angielskiej firmy J. Brumfit & Radford Tobacco Ltd of Harrow, której siedziba i sklep firmowy mieściły się w Londynie. Należy jednak przypuszczać, że dzisiejszy Radford znacząco różni się od pierwowzoru. Cieszy mnie jednak, że mimo, iż firma zniknęła w zawierusze dziejów, to przynajmniej pamięć o niej przetrwała w tabace Pana Alojzego.

Tabakiera istotnie jest zarówno pomysłowa jak i po prostu ładna. Takie malutkie, niezgrabne z lekka pudełeczko. Radford zamknięty jest w akrylową formę podobną do tego co znamy choćby z Pauli Gotardów i Stoków, różni się ona jednak od tabakier wymienionych marek tym ,że jest grubsza, bardziej baryłkowata. moim zdaniem ładniejsza. Na plus można jej zaliczyć także staranne wykonanie i jakość plastiku, moim zdaniem jest solidniejsza niż tabakierki PG czy Stoka. Z tabakiery dozuje się odsuwając górną część tabakiery, ukazuje się wtedy trójkątny otwór, przez który można dozować tabakę. Na granatowej tabakierze w części frontowej umieszczona jest nazwa zapisana złotymi literami, oraz herb, całość uzupełnia błękitny dopisek "Premium Snuff", istotnie jest premium, ale o tym w dalszej części niniejszego opisu. Z tyłu tradycyjnie ostrzeżenie oraz dane Poschl Tabak.

Zmielenie proszku raczej jednolite, średnie. Barwa- brąz. Wilgotność- średnia, z tego co słyszałem od znajomych ma tendencje do szybkiego podsychania. Sporadycznie zdarzają się grudki, nie ma problemów z wysypywaniem tabaki z pudełeczka. Czyli w prostych słowach- Poeshlowy standard, wypracowana od dawna forma tabak rodem z Geisenhausen.

Przechodzimy powoli do najważniejszego- do aromatu. Zabijcie mnie, ale nie jestem w stanie dokładnie określić jaki aromat ma Radford Premium Snuff. Mogę powiedzieć ,ze to bardzo dobra tabaka. Niezaprzeczalnie jednym z głównych składników jest mentol, mentol zupełnie inny niż w większości produktów Poshla, niestandardowy, jedwabisty, słodki, "naturalny" (jeśli można to powiedzieć o mentholu) do tego słodziutki. Tak ta tabaka jest bardzo słodka. W oddali da się wyczuć coś jakby tytoń, zapewne stąd wspominany w kilku recenzjach zapach czekolady. Tytoń prawdopodobnie jest całkiem dobry, w sumie nie prawdopodobnie, jest nieprawdopodobnie dobry, zwłaszcza jeśli mówimy o Poschlach. Brawo. Radford powoduje miłe uczucie, podobne odrobinę do maści rozgrzewających- eukaliptus? Zupełnie go nie czuć, ale wrażenie jest podobne. Wielu recenzentów określa aromat opisywanej tabaki jako owocowy, to prawda, jak już pisałem jest bardzo słodka i owa słodycz może pochodzić od owocowych aromatów, jakich owoców? Jestem bezradny i skołatany, nie wiem. Mnie osobiście aromat ten kojarzy się z bursztynem, miodem czy nawet ... iglakami. Przez miodowo-bursztynową słodycz przebija się z rzadka coś jakby aromat igiełek sosnowych, czy może orzechów piniowych? Mogę przypuszczać ,że wśród wymienionych owoców znajduje się coś słodkiego, pisano o bananie, a może syrop ananasowy? Błądzę wśród aromatów tej tabaki niczym ślepiec we mgle, ale czyż nie to stanowi piękno tabaki? To samodzielne, powolne odkrywanie aromatów? Być może zachwycam się czymś co w istocie jest po prostu "multiwitamionwym olejkiem" dodanym do zwykłego Poeshlowego mentolu, ale w każdym razie zupełnie "nie czuć" ,żeby tak było. Brawo Panie Alojzy, brawo. Po głębszym zastanowieniu produkt ten przypomina odrobinę Fruit Mixa od Paula Gotarda, tam również nie doszukałem się pojedynczych owoców, ach ten piękny czar wieloowocowego piękna i jego odkrywanie.

Napisałem o tej tabace w samych superlatywach, dlaczego więc nie wystawię maksymalnej oceny? Ano dlatego ,że moim zdaniem Radford to nic wybitnego, oczywiście z chęcią widziałbym go w każdym kiosku na miejscu "Czarnej", ale nie jest to najlepsza tabaka jakiej próbowałem, na dłuższą metę robi się za słodka, odkrywanie się nudzi, a Radford okazuje się całkiem zwykłą, aczkolwiek BARDZO dobrą tabaką. Polecam, warto spróbować.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
-Skomplikowany aromat, można się doszukiwać wszystkiego i nic nie znaleźć.
-Smaczny tytoń (w Poeschlu!)
-Całkiem miła tabakierka
-Cena (10 zł za 10 gram, imo warto dać nawet te 15 zł)
Minusy Tabaki
-Na dłuższą metę bywa nużąca.
-Dostępność
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 

Komentarze

 
 
Sortowanie 
 
To write a comment please register or